Po pierwsze: "Fiasko". Utwór niezapomnianego Stanisława Lema, choć z okresu, gdy autor zamienił okulary różowe na czarne.
Po drugie: Fajkę. Z rzeźbioną główką, pamiątkę po dziadku.
Po trzecie: Figurki, szczeglnie z Thunderbolt Mountains.
Po czwarte: Filozofować na różne tematy, te poważne i te mniej.
Po piąte: fantasy. Jako gatunek. Czytać i pisać.
Po szóste: Fasolę po bretońsku. Jeść.
Po siódme: Faworki. Jak wyżej.
Po ósme: Flaki. Jak poprzednio.
Po dziewiąte: Filmy z Seanem Connerym.
Po dziesiąte i ostatnie: folgować sobie.
I tyle.
Devious Comments
Po drugie: Fajka - używana przez dwa lata, piętnaście lat temu.
Po trzecie: Figurki - niestety nie.
Po czwarte: Filozofować - o tak, czasami aż za bardzo.
Po piąte: Fantasy - tak sobie, bardziej fantastyka naukowa.
Po szóste: Fasolka po bretońsku - jak najbardziej.
Po siódme: Faworki - jak wyżej.
Po ósme: Flaki - jak poprzednio.
Po dziewiąte: Filmy - różnie z tym bywa.
Po dziesiąte: Folgować sobie - i to bez umiaru.
Pozdrowienia
Previous PageNext Page